niedziela, 31 stycznia 2021
Podsumowanie listopada 2020
1. "Bookface. Księga twarzy pisarzy" Tomasz Broda, Wydawnictwo Format
Niech was nie zwiedzie ten radosny różowy kolor. To nie jest urocza książeczka dla dzieci. To "Bookface" czyli nowy portal społecznościowy dla pisarzy. Wiecie chyba, jak to na takich portalach wygląda. Trochę się trzeba pochwalić swoimi dokonaniami, ale wiadro pomyj na kogoś też czasem dobrze wylać. Jest obrazoburczo, jest wrednie, jest ostro, jest złośliwie, ale jest też zabawnie! KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
2. "Demon luster" Martyna Raduchowska, Biblioteka Akustyczna
To już drugi tom opowieści o szamance od umarlaków. Naprawdę słucha się tego tak niesamowicie przyjemnie, że trochę odwlekam w czasie sięgnięcie po kolejną część, żeby nie mieć już jej za sobą. Bez nadęcia, czysta przyjemność!
Audiobook
3. "Szklany mag" Charlie N. Holmberg, Wydawnictwo Kobiece Young
"Szklany mag" to kolejna część przygód Ceony Twill. Przy pierwszym tomie byłam zaintrygowana stworzoną rzeczywistością, ale zaniepokojona niektórymi wątkami. W drugim też pojawia się pewien dysonans. KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
4. "Strażnik" Paulina Hendel, Storyside
Naprawdę nie spodziewałam się, że to będzie aż takie fajne. Dawno przy żadnej książce tak nie odpoczęłam. Pełno stresu wokół, a ta książka przeniosła mnie w zupełnie inne miejsce, w zupełnie inne czasy.
Audiobook Czytaj PL
5. "Wojna o szczepionki" Brian Deer, Wydawnictwo Poznańskie
Za każdym razem, kiedy słyszę o jakiejś niezwykle narcystycznej postaci, która charakteryzuje się dziwnymi poglądami, zastanawiam się jakim cudem porywa te tłumy. A potem zjawia się kolejna taka postać i kolejna. I znowu tłumy ludzi wierzą. Brian Deer bierze na tapet jedną z nich - doktora Wakefielda, któremu udało się oszukać świat. KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
6. "Stramer" Mikołaj Łoziński, Wydawnictwo Literackie
Uwielbiam typograficzne okładki, ale w przypadku tej książki to nie był dobry pomysł. Nie przyciąga wzroku i jest dość nudna, a środek jest niesamowity. To ten typ książki, który o niesamowicie trudnych i traumatycznych sprawach mówi w taki sposób, że uśmiech nie schodzi wam z gęby. Z jednej strony dobrze się bawicie, a z drugiej po skończeniu trzeba wziąć głęboki oddech.
Audiobook Czytaj PL
7. "Psychiatrzy" Ewa Pągowska, Wydawnictwo Znak
Coraz więcej mówi się o terapii, psychologach i psychiatrach. Od pewnego czasu zmienia się narracja, chociaż wiele mitów wciąż krąży wokół nas. Ja sama byłam jeszcze do niedawna przekonana, że leczenie elektrowstrząsami to tortury sprzed kilkudziesięciu lat i nikt już tego nie robi. Tymczasem dzięki tej książce dowiedziałam się, że tę metodę stosuje się w XXI wieku, ale nie ma ona nic wspólnego z przerażającymi obrazkami, które widujemy w filmach. KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
8. "Zabójcza biel" Robert Galbraith, Wysawnictwo Dolnośląskie
Czwarty tom kryminalnej serii od J.K. Rowling, która ukrywa się pod pseudonimem Galbraith. Naprawdę lubię tę serię. To jest taki mój pewniak. Zawsze jak zaczynam, wiem, że na pewno kolejny tom będzie dobry. Ten również trzyma poziom.
Z własnych zbiorów
Badziewne recenzje #163 Psychiatrzy
"Psychiatrzy" Ewa Pągowska, Wydawnictwo Znak
Coraz więcej mówi się o terapii, psychologach i psychiatrach. Od pewnego czasu zmienia się narracja, chociaż wiele mitów wciąż krąży wokół nas. Ja sama byłam jeszcze do niedawna przekonana, że leczenie elektrowstrząsami to tortury sprzed kilkudziesięciu lat i nikt już tego nie robi. Tymczasem dzięki tej książce dowiedziałam się, że tę metodę stosuje się w XXI wieku, ale nie ma ona nic wspólnego z przerażającymi obrazkami, które widujemy w filmach.
Naprawdę sporo się dowiedziałam. Szybko się tę książkę czyta, dzięki formie rozmowy, chociaż mam wrażenie, że po pewnych tematach tylko się prześlizguje. Brakuje w niej informacji o przeszłości tej dziedziny, ale w tym pomoże "Czarna owca medycyny". Polecam traktować te dwie książki jako zestaw, bo jedna idealnie uzupełnia drugą.
Na koniec dodam jeszcze: czytajmy takie książki, żeby rozumieć więcej!
poniedziałek, 30 listopada 2020
Badziewne recnzje #162 Bookface. Księga twarzy pisarzy
"Bookface. Księga twarzy pisarzy" Tomasz Broda, Wydawnictwo Format
Niech was nie zwiedzie ten radosny różowy kolor. To nie jest urocza książeczka dla dzieci. To "Bookface"
czyli nowy portal społecznościowy dla pisarzy. Wiecie chyba, jak to na
takich portalach wygląda. Trochę się trzeba pochwalić swoimi dokonaniami,
ale wiadro pomyj na kogoś też czasem dobrze wylać. Jest obrazoburczo,
jest wrednie, jest ostro, jest złośliwie, ale jest też zabawnie! Dużo ironii, spora dawka sarkazmu. Mnóstwo drobnych nawiązań do kultury, tej wysokiej i tej pop. Kilka prztyczków w nos. I
wszystko okraszone świetnymi ilustracjami! Ja przeczytałam raz, ale zamierzam wracać do poszczególnych postaci. Trochę tylko szkoda, że tak niewiele kobiet udało się autorowi zamieścić na swoim "portalu". Niemniej jednak to jest idealna
książka-prezent!
Badziewne recenzje #161 Szklany mag
"Szklany mag" Charlie N. Holmberg, Wydawnictwo Kobiece Young
"Szklany mag" to kolejna część przygód Ceony Twill. Przy pierwszym tomie byłam zaintrygowana stworzoną rzeczywistością, ale zaniepokojona niektórymi wątkami. W drugim też pojawia się pewien dysonans.
Jestem świadoma tego, że to jest młodzieżówka i może nie powinnam mieć takich samych wymagań, jak w stosunku do "dorosłej" powieści. Ale! Ta historia ma dwie warstwy. Pierwsza to magiczny świat, który jest oryginalny, ciekawy i niesamowicie mi się podoba. Druga to zależności między bohaterami, które były naiwne i nielogiczne. Jeśli z góry założycie, że ma być melodramatycznie, że dialogi mają być żywcem wyjęte z kanału "Romantica" i skupicie się na fabule i intrydze, będziecie zadowoleni. To jest ciekawa historia, tylko postaci zupełnie nierzeczywiste. Jeśli jednak nie jesteście w stanie przymknąć na to oka, nie wiem, czy jest sens, żebyście sięgali po tę serię.
Nie jestem pewna, ile tomów przewidziała autorka, ale jeśli to trylogia to chcę dowiedzieć się, co się stało z magiem i jego podopieczną. Nie sądzę, żebym miała siłę na więcej tomów. Natomiast to, czego nie można tej książce odmówić to na pewno przepiękna okładka!
Badziewne recenzje #160 Wojna o szczepionki
"Wojna o szczepionki" Brian Deer, Wydawnictwo Poznańskie
Za
każdym razem, kiedy słyszę o jakiejś niezwykle narcystycznej postaci,
która charakteryzuje się dziwnymi poglądami, zastanawiam się jakim cudem
porywa te tłumy. A potem zjawia się kolejna taka postać i kolejna. I
znowu tłumy ludzi wierzą. Brian Deer bierze na tapet jedną z nich - doktora Wakefielda, któremu udało się oszukać świat.
Temat bardzo emocjonujący, zarówno wśród tych, którzy uwierzyli doktorowi Wakefieldowi, jak i tych, którzy stoją po stronie nauki. To wspaniałe, że takie książki powstają, bo im większą mamy wiedzę, tym trudniej wmówić nam kolejną teorię spiskową.
Ja się naprawdę nie dziwię, że niektórzy ludzie twierdzą, że dzieci chorują na autyzm przez szczepionki. To jest przecież takie proste. Szybkie pytanie i bardzo szybka odpowiedź. A żeby zrozumieć całą złożoność tematu, trzeba przeczytać ponad 400 stron wcale nie łatwego tekstu. Największą zaletą i równocześnie wadą tej książki jest właśnie jej złożoność i szczegółowość. Ktoś, kto wierzy w tezy Wakefielda po 50 stronach zrezygnuje z dalszego czytania.
Deer tłumaczy wszystkie oszustwa doktora Wakefielda, ale prowadzi nas też przez dziennikarskie śledztwo krok po kroku. Dopiero wtedy widać, jak dużo pychy, bezczelności i braku szacunku do ludzi wokół miał w sobie człowiek, który zachwiał medycyną i stał się guru antyszczepionkowców.
"Wojna o szczepionki" to dobry reportaż, ale wymagający. Spędzicie nad nim sporo czasu, ale wiedza wyniesiona z lektury jest tego warta.
.
niedziela, 15 listopada 2020
Podsumowanie października 2020


























