środa, 30 września 2020

Podsumowanie lipca 2020





 

1. "Motyw ukryty" Katarzyna Bonda, Bogdan Lach, Wydawnictwo Muza

O tym, że można być świetnym specjalistą w jakiejś dziedzinie, ale słabym pisarzem, wiemy chyba wszyscy. Nie zliczę książek, których ogromny potencjał został zaprzepaszczony, bo autor lub autorka nie potrafili wystarczająco ciekawie przekazać swoich myśli. Na całe szczęście ten tytuł powstał przy współpracy profilera, czyli znawcy w opisywanej dziedzinie i pisarki. Wyszło świetnie! KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem

 

 

2. "Fabryka lalek" Elizabeth Mcneal, Wydawnictwo W.A.B

Ta książka to niestety zupełnie nie mój klimat. Liczyłam na thriller z wątkiem obyczajowym, ale jest odwrotnie. To obyczajówka z lekkim dreszczykiem. Wątek romantyczny nie zainteresował mnie prawie w ogóle, a zakończenie też było dość rozczarowujące. Ale muszę przyznać, że szybko się słucha i jest niewymagająca.

Audiobook

 

3. "Tajemnice Korei Północnej" Daniel Tudor, James Pearson, Wydawnictwo W.A,B

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie ten kraj to prawdziwa zagadka. Po tej książce może odrobinę mniej. Zabrakło mi w nie jednak "czynnika ludzkiego". Jest ciekawa, ale bardzo "sucha". Czekałam na jakąś opowieść, przykładowo kogoś, komu udało się uciec, ale poza drobnymi informacjami nic takiego się tutaj nie znalazło. Można powiedzieć, że moja ciekawość została tylko rozbudzona. Jeśli będę miała okazję, na pewno przeczytam więcej o Korei.

Audiobook

 

4. "Kwestia ceny" Zygmunt Miłoszewski, Wydawnictwo W.A.B

Porównania do Dana Browna są jak najbardziej zasadne. Jest bardziej po naszemu, po polsku, ze sporą dozą naszego słowiańskiego humoru, ale jest przygoda, tajemnica, a wręcz wielka zagadka ludzkości, a pewne zagadnienia opierają się na realnych postaciach i wydarzeniach. Dla mnie bomba! Uwielbiam takie książki! KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem

 

 

5. "Czas wolny w PRL" Wojciech Przylipiak, Wydawnictwo Muza

Idealna książka dla jednych, by powspominać, dla drugich, by pośmiać się z paradoksów tamtych lat. "Czas wolny w PRL" to przyjemna podróż do nie tak odległych, ale zupełnie innych od aktualnych, czasów! KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem

 

 

6. "Ginekolodzy. Tajemnice Gabinetów" Izabela Komendołowicz, Biblioteka Akustyczna

Ta książka wzbudziła we mnie spore emocje, wiele kontrowersyjnych, egoistycznych wypowiedzi. Na pewno trzeba jej przyznać, że jest ciekawa, ale traktujmy ją jako źródło przykuwających uwagę spraw, a nie rzetelne wiedzy. Na pewno nie polecam jej czytać dziewczynom, które są w ciąży lub ją planują. Pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć.

Audiobook

 

7. "Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości" Piotr Mieśnik, Magda Mieśnik, Biblioteka Akustyczna

Historie opowiadane w tej książce są straszne, przerażające i najczęściej również bardzo smutne. Mimo tego, nie znalazłam w tym reportażu niczego, co otworzyłoby mi oczy, czego nie wiedziałam z innych reportaży przeczytanych lub widzianych wcześniej. Nie chodzi mi oczywiście, by autorzy na siłę wyszukiwali "gorsze" historie. Kiedy sięgam po reportaż chcę się czegoś nowego dowiedzieć, czegoś nauczyć, poznać inne spojrzenie na znany mi temat. Ten reportaż mi tego nie dał, nie wniósł do mojej wiedzy niczego nowego. Być może w waszym przypadku będzie inaczej.

Audiobook

czwartek, 17 września 2020

Badziewne recenzje #149 Doktor Bogumił

 

"Doktor Bogumił" Ałbena Grabowska, Wydawnictwo Marginesy

Tytułowy doktor Bogumił pod koniec XIX wieku rozpoczyna pracę w szpitalu, który na pewno nie przypomina tego, co znamy z naszych czasów. Brud, smród, krew i wydzieliny. Lekarze działają na omacku, a śmierć jest rutyną. W tych okolicznościach poznajemy młodego doktora, który niejedno ma za uszami.



Ten rodzaj książek jest jednym z moich ulubionych! Z jednej strony wciągająca, pełna szczegółów fabuła, a z drugiej prawdziwe, historyczne wydarzenia, które stanowią tło dla czytanej powieści. Autorka przeplata losy fikcyjnych bohaterów z rzeczywistymi postaciami, więc przy okazji dowiadujemy się jaką drogę musiała przejść medycyna, jako nauka, by być w tym miejscu, w którym jest teraz. Wynalazca eteru, propagator aseptyki i wiele innych wielkich umysłów tamtego czasu - wszyscy pojawiają się na kartach tej powieści.


Książki Ałbeny Grabowskiej są szczegółowe i mięsiste, czasem mam wrażenie, że aż "ciężkie" od informacji, ale to nadaje im prawdziwości i sprawia, że człowiek zatapia się w opisywanym świecie. Bogumił Korzyński jest jedną z bardziej irytujących postaci, o jakich ostatnio czytałam. Wzbudza jednak na tyle sympatii, że kibicowałam mu, by wybrnął ze swoich problemów, chociaż moją ukochaną bohaterką jest na pewno Augusta. To kobieta, o takiej sile i inteligencji, że dzisiaj mogłaby zostać prezydentką. W XIX wieku na ziemiach polskich pod zaborami niewiele mogła, ale marzyła o niemożliwym i robiła wszystko, by te marzenia spełnić.

 

Już teraz wiem, że ta książka będzie w mojej "topce" tego roku. Stanowczo za mało o niej słychać, bo to nie tylko ciekawa powieść, ale też książka o historii medycyny, o emancypacji i o ludziach, którzy pragnęli zmieniać świat.




niedziela, 6 września 2020

Podsumowanie czerwca 2020


1. "Z czego zrobiony jest świat" Anja Royne, Wydawnictwo Muza

Wiecie, z czego jest zrobiony świat? Bo ja niby coś wiem, ale jeśli miałabym powiedzieć dokładnie to już gorzej. Ale nie muszę się przejmować, bo na pomoc przychodzi Anja Royne. Książka tej norweskiej fizyczki to na pierwszy rzut oka nudna opowieść o pierwiastkach, ale ja tak bardzo się cieszę, że już dawno mamy za sobą erę książek popularnonaukowych, które opisują świat w podręcznikowy sposób. KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem


 

 

2,3. "Wielka Księga Cipek", 'Wielka Księga Siusiaków" Dan Hojer, Gunilla Kvarnstrom, Wydawnictwo Czarna Owca

Według mnie te książeczki to dobry sposób, by pozwolić dzieciom przyzwyczaić się do wypowiadania głośno słów cipka i penis, a im łatwiej będzie im o tym mówić, tym łatwiej będzie też stawiać granice w odpowiednim momencie. Rzetelnej wiedzy o dojrzewaniu, menstruacji, czy chorobach należy jednak szukać gdzie indziej. KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem


 

 

4. "Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska, Biblioteka Akustyczna

Muszę przyznać, że ta powieść była dużo lepsza, niż się spodziewałam! Naprawdę dobrze się bawiłam, ciekawie zbudowany świat, przyjemna postać, dużo humoru, zakończenie takie, że trzeba sięgnąć po następny tom. Super! Styl przypominał mi trochę książki Anety Jadowskiej, ale to jak najbardziej na plus. Wniosek: można czytać!

Audiobook


 

5. "Kratki się pani odbiły" Jacek Galiński, Biblioteka Akustyczna

Dwa pierwsze tomy były zabawne, ale przy trzecim to pan Jacek dość ostro pojechał. ;) Niektóre momenty są dość mocne. I przyznam szczerze, że nie do końca mi pasowały do opowieści o pani Zofii. Były trochę "za bardzo". Mimo wszystko, powieść mi się podobała, uśmiałam się i przywiązałam do głównej bohaterki, więc mam nadzieję, że to nie będzie koniec jej przygód.

Audiobook


 

6. "Seryjni mordercy" Michelle Kaminsky, Wydawnictwo Muza

W ostatnim czasie coraz mniej ciekawią mnie powieści kryminalne, a coraz częściej sięgam po literaturę faktu na temat morderców i ich zbrodni. "Kim była pierwsza kobieta zgładzona w Ohio na krześle elektrycznym?" "Która włoska seryjna zabójczyni robiła mydło z części swoich ofiar?" "Wiedzieliście, że siostrzenica króla Polski była jedną z najgroźniejszych seryjnych morderczyń w historii?" - to tylko przykłady pytań, które zadaje Michelle Kaminsky. Nie będzie to moja ulubiona książka z działu kryminalnej literatury faktu, ale myślę, że warto na nią zwrócić uwagę. KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem


 

 

7. "Miodzio" James E. Tew, Wydawnictwo Kobiece

Nie jest to książka, z której należy czerpać wiedzę przy zakładaniu pasieki, ale myślę, że nie zaszkodzi, jeśli zostanie potraktowana jako garść ciekawostek. Warto do niej zaglądnąć dla samych ilustracji, które są istną ucztą dla oczu! KLIK

Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem


 

 8. "Normalni ludzie" Sally Rooney, Biblioteka Akustyczna

Przyznaję, że bałam się tej książki trochę. Ja z obyczajówkami i romansami jestem racze na bakier. Ale w tej książce nie było ani jednej żenującej sytuacji. Ani razu nie przewróciłam oczami. Wręcz przeciwnie. Było tak smutno, tak ciężko, tak życiowo, tak prawdziwie. Tyle w naszych życiach się dzieje nie po naszej myśli, bo komuś czegoś nie powiemy, kogoś źle zrozumiemy, ktoś nie do końca pojmie nasze intencje. Nie sądziłam, że kiedyś polecę taką książkę, ale polecam mocno!

Audiobook


Badziewne recenzje #148 Łowca nastolatek

"Łowca nastolatek" Mikołaj Podolski, Wydawnictwo W.A.B

Sprawa Zatoki Sztuki ciągnie się już od lat. Reportaże, artykuły, ostatnio głośny film. Ja nie śledziłam bacznie informacji na ten temat, znałam tylko istotę dochodzenia i cieszę się, że uzupełniłam swoją wiedzę przy pomocy w miarę (mam nadzieję) obiektywnego reportażu. 

 



Nie chcę tutaj opisywać samej historii Krystka i przestępstw, których się dopuścił, bo przypadek jest wstrząsający i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Chciałabym opowiedzieć trochę o samej książce i o sposobie, w jaki jest napisana. 


Nie dostajemy tylko końcowego efektu lat pracy, w postaci rozwiązanej sprawy. Mikołaj Podolski przedstawia nam swoje dziennikarskie śledztwo krok po kroku. Opowiada, z kim rozmawiał, gdzie był, co napisał i jakie kłopoty go przez to spotkały. Cytuje nie tylko bezpośrednie dialogi, ale też rozmowy telefoniczne, SMS-y, wiadomości na komunikatorach. Możemy przebyć tę drogę razem z nim jeszcze raz: frustracje, bezsilność, nieuzasadnione akty oskarżenia i brak sprawiedliwości. 


Historia opisana jest łatwym do przyswojenia językiem. Niektóre rozmowy, czy wydarzenia przedstawione są w fabularyzowany sposób. Taki zabieg na pewno pomaga czytelnikowi wyobrazić je sobie. Mikołaj Podolski nie używa skomplikowanych prawniczych sformułowań, ale jeśli tylko może przytoczyć jakiś fakt, to nie boi się wprowadzać do tekstu dat, nazwisk i nazw konkretnych instytucji.


Nie podobało mi się to, że w kilku momentach miałam poczucie braku bezstronności. Tak jakby autor z góry założył pewną tezę i starał się ją udowodnić, zamiast szukać obiektywnego wyjaśnienia. Wydaje mi się jednak, że to nie była kwestia złej intencji, a być może niezbyt fortunnego sformułowania myśli na papierze. Jak by na to nie patrzeć, determinacja do doprowadzenia przestępców przed oblicze sądu, musiała być ogromna. 


Postępowanie w przypadku "Łowcy nastolatek" to sprawa z naszego podwórka. Początkowa nieuchwytność winowajcy mimo wielu zeznań i dowodów wydaje się czymś niewiarygodnym, na miarę gangsterskiego filmu. Cieszy mnie, że w 2020 roku dziennikarstwo to jednak nie tylko tabloidy i artykuły o gwiazdach. Mikołaj Podolski realnie przyczynił się do rozpracowania grupy, która zniszczyła życie wielu młodym kobietom. Oby nagłośnienie tej sprawy zapobiegło działaniom kolejnych sprawców!