piątek, 16 października 2020
Badziewne recenzje #154 Gdziekolwiek spojrzysz
"Gdziekolwiek spojrzysz" Jakub Szamałek, Wydawnictwo W.A.B
Od trzech lat w październiku oczekuję dwóch wydarzeń.
Pierwsze to moje urodziny, a drugie to premiera nowej książki
Jakuba Szamałka! Autor nie zwalnia tempa i nie schodzi
z poziomu. Każda kolejna książka jest tak samo dobra, jak poprzednia. Trzeci
tom to część dalsza przygód Julity Wójcickiej i ponowne ostrzeżenie
przed otaczającym nas, coraz bardziej cyfrowym, światem. Już samo
przedsłowie powoduje ciarki na plecach.
Szamałek pisze książki, które się pochłania. Akcja wciąga i porywa. Zanim się zorientowałam, czytałam ostatnie strony i żałowałam, że to już koniec serii. Postaci są bardzo "ludzkie". To nie wszystkowiedzący superbohaterowie, którzy potrafią dokonać niemożliwego. Jest dużo emocji, również strach, niezdecydowanie, czy zwyczajna upierdliwość.
"Gdziekolwiek spojrzysz" mogłoby stanąć na półce oznaczonej science fiction, gdyby nie to, że opisane technologie są tak bliskie. To książka, która oprócz doskonałej zabawy gwarantuje nam refleksję nad naszym podejściem do współczesnego świata.
niedziela, 11 października 2020
Badziewne recenzje #153 Czerwona Baśń
"Czerwona Baśń" Wiktoria Korzeniewska, Wydawnictwo Aniversum
Ja już jestem po wizycie w lesie. Nie było łatwo, ale przetrwałam! Jest dużo bardziej mrocznie, niż się spodziewałam. Bliżej tej książce do pierwotnych wersji drastycznych baśni braci Grimm niż do znanych nam bajek Disneya. Ale to właśnie w tym tkwi jej urok!
.
Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, że Wiktoria
(autorka) jest zmorą zakochaną w słowiańskości. Ach, jak bardzo to czuć!
Te 150 stron jest przesiąknięte naszymi ludowymi wierzeniami w całkiem
nowej odsłonie.
Od tej książki aż bije groza. Jest klimatycznie i baśniowo. Wiktoria czerpie z wielu już istniejących opowieści i motywów, ale robi to niesamowicie zgrabnie. W żadnym momencie nie miałam myśli "to już było". Jest świeżo i nietradycyjnie, co było o tyle trudne, że ta książka złożona jest wręcz z tradycji i obrzędów.
Przeszkadzało mi to, że jest w niej trochę za dużo przenośni, metafor i innych niedopowiedzeń, ale myślę, że to akurat dla kogoś innego może być duży plus. Mnie te fragmenty nużyły.
Cieszę się, że mogłam rozpocząć jesień tą książką! I jeszcze dodam, że ilustracja na okładce naprawdę zasługuje na twardą oprawę! ;)
piątek, 9 października 2020
Badziewne recenzje #152 Cyberpunk Odrodzenie
"Cyberpunk.Odrodzenie" Andrzej Ziemiański, Wydawnictwo Akurat
Były policjant, śmiertelna choroba, wielokrotne morderstwo, tajemnicze bliźniaczki, wielka polityka, wojskowy implant, ryzykowne śledztwo, mroczne miasto. Oj dzieje się w tej książce!
Od razu się przyznaję, że nie znam się na cyberpunku zupełnie. To moja pierwsza książka z takim motywem przewodnim. Wcześniej być może miałam do czynienia tylko z jakimś filmem. Nie będę oceniać tego, czy ta książka wystarczająco dobrze wpisuje się w klimat, bo się na tym nie znam. Mnie osobiście wydaje się, że tej technologii było odrobinę za mało.
Fabuła jest ciekawa, dostajemy dużo dialogów i akcji, więc czyta się bardzo szybko. Być może to sprawia, że nie jesteśmy w stanie za bardzo zagłębić się w opisywany świat, ale na pewno będzie plusem dla tych, których rozbudowane opisy nudzą. Przypominało mi to trochę scenariusz filmowy. Scena, cięcie i kolejna scena, nie ma czasu na przemyślenia i portret psychologiczny bohatera. Nie traktuję tego jako wadę, lubię od czasu do czasu przeczytać taką książkę.
Na koniec muszę jeszcze dodać, że słyszałam wiele o nie do końca poprawnych tekstach autora w poprzednich książkach, ale pomyślałam, że być może czasy się zmieniły i on sam dorósł i tym razem się powstrzyma. Nie udało się, rzeczywiście kilka dziwnych, seksistowskich tekstów udało mu się przemycić. Za każdym razem miałam skojarzenie z latami 90 i grami komputerowymi, w których skąpo ubrana, śliczna laleczka ratuje świat.
Podsumowując, jeśli lubicie książki, w których akcja pędzi, jak w filmie i jesteście w stanie przymknąć oko na pewne rzeczy, będziecie się dobrze bawić podczas czytania:)
czwartek, 1 października 2020
Badziewne recenzje #151 Kastor. Bez reszty
"Bez reszty" Wojtek Miłoszewski, Wydawnictwo W.A.B
To już drugi tom opowieści o komisarzu Kastorze Grudzińskim. Zmiana ustroju państwa wpływa na światek przestępczy w ogromnym stopniu. Kryminaliści stają się coraz bardziej bezczelni i coraz więcej chcą zagarnąć, podczas gdy policja stoi w miejscu, niedofinansowana i pozbawiona mocnego przywództwa. Niełatwe zadanie czeka na Kastora.
Z jednej strony komisariat ukazany w książce przypomina pełen absurdów "13 posterunek", z drugiej Kastor jak Despero z "Pit Bulla" posługuje się metodami, które nie wszyscy są w stanie zaakceptować. Miłoszewski stworzył bohatera z krwi i kości, twardego glinę, którego nie można przekupić, ale który, kiedy trzeba, wchodzi w świat przestępczy bez wahania.
Ta książka to też duża dawka nostalgii. Pamiętacie czasy bez telefonów komórkowych? Pamiętacie samochody odpalane na popych? Mój umysł przyzwyczajony do roku 2020, aż buntował się przed tą całą prowizorką przedstawionej Polski lat 90. Autor nie poprzestał na opisach przedmiotów i sytuacji. Pokusił się też o słownictwo z "epoki". Fajowska ta książka, co nie?
Ja naprawdę mam nadzieję, że to nie jest koniec. Polubiłam ten świat i nie chcę się jeszcze rozstawać z Kastorem.
środa, 30 września 2020
Badziewne recenzje #150 Dziura
"Dziura" Oyvind Torseter, Wydawnictwo Format
Książka bez słów. No może kilka się znajdzie. ;) Nie wiem, czy pamiętacie, jak wyglądały książki dla dzieci w latach dziewięćdziesiątych. Błyszcząca okładka i upiorne ilustracje. Jak ja się ogromnie cieszę, że te lata już minęły i aktualnie książki przypominają małe dzieła sztuki. Wydawcy pozwalają autorom puścić wodze fantazji, a im nie trzeba dwa razy powtarzać. Powstają szalone projekty, takie jak ten, bo czemu by nie przewiercić dziury przez sam środek?
Uwielbiam
dobrze napisane lub narysowane książki dla dzieci. Na pierwszy rzut oka
widać, że "Dziura" jest pięknie wydana. Minimalistyczna forma picturebooka podoba mi się ogromnie. Kiedy zajrzycie do środka
przekonacie się, że jest też pełen treści. Mamy historię, zwrot akcji,
zabawny finał. Dla tych, którzy lubią pogłówkować, znajdzie się też morał z ponadczasowym przesłaniem. Główny bohater jest naprawdę uroczy. To jedna z tych książek, której zakup możecie całkowicie usprawiedliwić, nawet jeśli nie macie dzieci! :)
Podsumowanie lipca 2020
1. "Motyw ukryty" Katarzyna Bonda, Bogdan Lach, Wydawnictwo Muza
O tym, że można być świetnym specjalistą w jakiejś dziedzinie, ale słabym pisarzem, wiemy chyba wszyscy. Nie zliczę książek, których ogromny potencjał został zaprzepaszczony, bo autor lub autorka nie potrafili wystarczająco ciekawie przekazać swoich myśli. Na całe szczęście ten tytuł powstał przy współpracy profilera, czyli znawcy w opisywanej dziedzinie i pisarki. Wyszło świetnie! KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
2. "Fabryka lalek" Elizabeth Mcneal, Wydawnictwo W.A.B
Ta książka to niestety zupełnie nie mój klimat. Liczyłam na thriller z wątkiem obyczajowym, ale jest odwrotnie. To obyczajówka z lekkim dreszczykiem. Wątek romantyczny nie zainteresował mnie prawie w ogóle, a zakończenie też było dość rozczarowujące. Ale muszę przyznać, że szybko się słucha i jest niewymagająca.
Audiobook
3. "Tajemnice Korei Północnej" Daniel Tudor, James Pearson, Wydawnictwo W.A,B
Nie wiem jak dla was, ale dla mnie ten kraj to prawdziwa zagadka. Po tej książce może odrobinę mniej. Zabrakło mi w nie jednak "czynnika ludzkiego". Jest ciekawa, ale bardzo "sucha". Czekałam na jakąś opowieść, przykładowo kogoś, komu udało się uciec, ale poza drobnymi informacjami nic takiego się tutaj nie znalazło. Można powiedzieć, że moja ciekawość została tylko rozbudzona. Jeśli będę miała okazję, na pewno przeczytam więcej o Korei.
Audiobook
4. "Kwestia ceny" Zygmunt Miłoszewski, Wydawnictwo W.A.B
Porównania do Dana Browna są jak najbardziej zasadne. Jest bardziej po naszemu, po polsku, ze sporą dozą naszego słowiańskiego humoru, ale jest przygoda, tajemnica, a wręcz wielka zagadka ludzkości, a pewne zagadnienia opierają się na realnych postaciach i wydarzeniach. Dla mnie bomba! Uwielbiam takie książki! KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
5. "Czas wolny w PRL" Wojciech Przylipiak, Wydawnictwo Muza
Idealna książka dla jednych, by powspominać, dla drugich, by pośmiać się z paradoksów tamtych lat. "Czas wolny w PRL" to przyjemna podróż do nie tak odległych, ale zupełnie innych od aktualnych, czasów! KLIK
Przeczytana w ramach współpracy z wydawnictwem
6. "Ginekolodzy. Tajemnice Gabinetów" Izabela Komendołowicz, Biblioteka Akustyczna
Ta książka wzbudziła we mnie spore emocje, wiele kontrowersyjnych, egoistycznych wypowiedzi. Na pewno trzeba jej przyznać, że jest ciekawa, ale traktujmy ją jako źródło przykuwających uwagę spraw, a nie rzetelne wiedzy. Na pewno nie polecam jej czytać dziewczynom, które są w ciąży lub ją planują. Pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć.
Audiobook
7. "Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości" Piotr Mieśnik, Magda Mieśnik, Biblioteka Akustyczna
Historie opowiadane w tej książce są straszne, przerażające i najczęściej również bardzo smutne. Mimo tego, nie znalazłam w tym reportażu niczego, co otworzyłoby mi oczy, czego nie wiedziałam z innych reportaży przeczytanych lub widzianych wcześniej. Nie chodzi mi oczywiście, by autorzy na siłę wyszukiwali "gorsze" historie. Kiedy sięgam po reportaż chcę się czegoś nowego dowiedzieć, czegoś nauczyć, poznać inne spojrzenie na znany mi temat. Ten reportaż mi tego nie dał, nie wniósł do mojej wiedzy niczego nowego. Być może w waszym przypadku będzie inaczej.
Audiobook
Subskrybuj:
Posty (Atom)















